Świat

Willie Smit przejechał 1000 kilometrów na trenażerze… bez odpoczynku!

Willie Smit
Willie Smit / fot. YT

Willie Smit, kolarz Burgos-BH przejechał w nieco ponad 37 godzin 1000 kilometrów na trenażerze. Podczas tego wyzwania zbierał środki, mające wspomóc rozwój kolarstwa w jego ojczyźnie – Republice Południowej Afryki.

Swój plan 27-latek ogłosił we wtorek. Spędzenie ponad półtorej doby “kręcąc” na platformie Zwift wydaje się być samo w sobie karkołomnym przedsięwzięciem, lecz by jeszcze bardziej je sobie utrudnić, Smit podjął się go w swoim domu w Andorze, na wysokości 2000 m.n.p.m i stawiając sobie za cel dodatkowo zaliczenie ponad ośmiu tysięcy metrów przewyższenia.

O swoich postępach zawodnik regularnie informował za pośrednictwem Twittera. Tam też zamieścił link do strony internetowej prowadzącej zbiórkę środków. Dodatkowo, jego wyzwanie było (częściowo) transmitowane na żywo na kanale YouTube.

Ostatecznie pokonanie tysiąca kilometrów zabrało kolarzowi Burgos-BH dokładnie 37 godzin, 19 minut i 20 sekund. Dało to średnią prędkość 26,9 km/h przy przewyższeniu wynoszącym dokładnie 8100 metrów. Podczas wyzwania spalił… 17 tysięcy kilokalorii.

Sezon 2020 jest dopiero czwartym w wykonaniu Smita na zawodowym szczeblu. Po raz pierwszy podpisał on profesjonalną umowę w 2014 roku, wiążąc się z kontynentalnym wówczas Vini Fantini Nippo. Po zaledwie jednym sezonie wypadł ze składu, lecz powrót do profesjonalnej grupy (w dodatku – od razu na szczebel World Teams) zapewnił mu występ w mistrzostwach świata w Bergen, w 2016 roku. Kolarz z RPA jechał tam w odjeździe dnia, wytrzymując na czele najdłużej ze wszystkich śmiałków.

To Top