Świat

1000 kilometrów w 33 godziny. Charytatywna akcja Williego Smita

Willie Smit

Kolarz ekipy Burgos-BH, Willie Smit ogłosił za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych, że w środę, dokładnie o północy rozpocznie 33-godzinny trening na Zwifcie, w trakcie którego chce przejechać 1000 kilometrów.

Pochodzący z Republiki Południowej Afryki zawodnik ma za sobą bardzo trudne dzieciństwo. Kiedy miał zaledwie 7 lat, jego rodzice się rozwiedli, a samotnie wychowująca go od tamtej pory matka nie była w stanie udźwignąć narzuconego jej ciężaru. Smit był często zdany wyłącznie na siebie i w kraju przesiąkniętym przestępczością szybko zaczął przechodzić na “ciemną stronę”, jako dziecko mając na koncie włamania i kradzieże.

W wieku 12 lat został odebrany matce i oddany pod opiekę dziadkom, którzy zdołali sprawić, że wyszedł na prostą. Ponieważ jednak widział w swoim życiu wiele złego, kolarz często angażuje się w akcje prospołeczne i charytatywne, a kolejną z nich rozpocznie już nocą z wtorku na środę.

27-latek przez 33 godziny będzie pedałować na Zwifcie, a jego celem będzie pokonanie w tym czasie dystansu tysiąca kilometrów i ośmiu tysięcy metrów przewyższenia. Całość chce transmitować na żywo, choć nie poinformował jeszcze, za pośrednictwem jakiego medium. Całość ma mieć charytatywny charakter.

Sezon 2020 jest dopiero czwartym w wykonaniu Smita na zawodowym szczeblu. Po raz pierwszy podpisał on profesjonalną umowę w 2014 roku, wiążąc się z kontynentalnym wówczas Vini Fantini Nippo. Po zaledwie jednym sezonie wypadł ze składu, lecz powrót do profesjonalnej grupy (w dodatku – od razu na szczebel World Teams) zapewnił mu występ w mistrzostwach świata w Bergen, w 2016 roku. Kolarz z RPA jechał tam w odjeździe dnia, wytrzymując na czele najdłużej ze wszystkich śmiałków.

(fot. Willie Smit)

To Top