Hyde park

12 tysięcy złotych kary za jazdę rowerem

Paryż-Nicea
Paryż-Nicea / fot. ASO

W miniony weekend w Krakowie mężczyzna jadący rowerem po Bulwarze Kurlandzkim został przyłapany przez policję. Efekt? 12 tysięcy złotych kary za złamanie rządowych obostrzeń mających zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

Przypomnijmy: w ubiegłym tygodniu weszły w życie nowe zalecenia Premiera i Ministra Zdrowia, dotyczące ograniczeń w poruszaniu się. Jak poinformowali oni podczas konferencji prasowej, zabronione stały się m.in. wejścia do parków i innych miejsc rekreacji. Aktywność fizyczna, według słów Łukasza Szumowskiego stała się “wysoce niewskazana”, choć jednocześnie nie istniał przepis jawnie jej zabraniający, gdyż stosowny zapis “był trudny do zdefiniowania”.

Kwestia tego, czy za wyjście na rowerową przejażdżkę amatorowi cokolwiek grozi była więc wobec słów Ministra Zdrowia mocno dyskusyjna. Okazuje się jednak, że policja i Sanepid nie mają większych wątpliwości. Jak poinformowała telewizja “TVN“, w minioną sobotę w Krakowie mężczyzna jadący Bulwarem Kurlandzkim położonym na lewym brzegu Wisły ukarany został mandatem w wysokości… 12 tysięcy złotych.

Podobnej wysokości kara spadła na kobietę, która w tym samym miejscu wybrała się wbrew zakazom na spacer. W samym tylko Krakowie w ciągu ostatnich dni udzielono około tysiąca pouczeń i wystawiono 53 mandaty.

(fot. ASO)

To Top