Hyde park

1001 kilometrów w 35 godzin… na rowerze! Szalony weekend Maxima Pirarda

Podczas, gdy w niedzielę trzynastka zawodowców rywalizowała na trasie wirtualnego Ronde van Vlaanderen, samotny kolarz, Maxim Pirard kończył swoje niezwykłe, weekendowe wyzwanie. W niespełna 35 godzin przejechał po belgijskich szosach dokładnie 1001 kilometrów.

Pirard, który 31 lipca skończy 23 lata to aktualny mistrz świata Gran Fondo, czyli upraszczając – mistrz świata amatorów. Słynie z narzucanych sobie, nietypowych wyzwań i pasji do ultrakolarstwa. 1 stycznia 20 razy podjechał Coll de Rates (6,5 km, 5,2%), zaś w marcu, razem z Oliverem Naesenem z AG2R La Mondiale przejechał 364 kilometry po Flandrii.

Kolejne, tym razem naprawdę szalone wyzwanie Belg narzucił sobie w miniony weekend. W sobotę wyruszył na liczącą 1001 kilometrów podróż po kraju. Ukończył ją w niedzielę, późnym wieczorem po prawie 35 godzinach jazdy ze średnią prędkością… 29 kilometrów na godzinę. “Planowałem tę akcję już zimą, ale nie miałem pojęcia, kiedy wprowadzę ją w życie. Pomyślałem jednak, że może to być świetny hołd dla Ronde van Vlaanderen” – mówił, cytowany przez “Sporzę”.

Jak zdradził, prawdziwy kryzys przeżywał nocą z soboty na niedzielę. Przemarzł do szpiku kości, ale przed rezygnacją uratował go… patrol policji, który zaprosił go na komisariat gdzie mógł się ogrzać i poczęstował rosołem. Ten na pewno się przydał, bo podczas całej weekendowej wyprawy Pirard spalił łącznie aż 16 tysięcy kilokalorii.

To Top