Świat

Thibaut Pinot: “Treningi w zamknięciu są psychicznie wyczerpujące”

Thibaut Pinot

Thibaut Pinot (Groupama-FDJ) wobec “zamrożenia” światowego kalendarza póki co ogranicza się jedynie do lekkich, porannych treningów. Jak wyznał nie wyobraża sobie jednak, by wracać na pełne obroty mógł wyłącznie ćwicząc za pomocą trenażera. “Mój rekord to półtorej godziny” – mówił w wywiadzie dla francuskiej telewizji.

Specjalista od Grand Tourów wszystkie swoje wysiłki podporządkowywał dotąd odpowiedniemu przygotowaniu do Tour de France, w trakcie którego jego celem ma być triumf w klasyfikacji generalnej. Póki co nie wiadomo jednak, czy wobec zamieszania wywołanego koronawirusem impreza w ogóle odbędzie się w planowym terminie oraz (jeżeli do tego dojdzie) czy będzie ją można poprzedzić jakimikolwiek “testowymi” występami.

Aktualnie 29-latek ogranicza się wyłącznie do lekkich treningów. Zdaje sobie jednak sprawę, że za kilka dni będzie musiał wrócić do “standardowego” reżimu, by utrzymać formę na odpowiednim poziomie. Nie wyobraża sobie jednak, by miał to robić w domu, przy pomocy trenażera. “Nie znoszę uprawiania sportu w zamknięciu. To psychicznie wyczerpujące” – mówił. Dodał przy tym, że trudno mu wyobrazić sobie, by miał spędzić w ten sposób kilka najbliższych tygodni.

Jednocześnie Pinot zapewnił, że mimo tego, iż nie będzie to proste, zamierza się stosować do zaleceń rządu i nie trenować na szosie. “Kiedy widzę innych zawodników, którzy chwalą się jazdą w terenie, jest mi przykro. Nawet, jeżeli w ich krajach jest to dozwolone, nie muszą nam w ten sposób dopiekać” – ocenił.

To Top