Świat

Nairo Quintana: “Prowadzenie wojny to nie jest styl mojej pracy”

Nairo Quintana

Nairo Quintana po ośmiu sezonach spędzonych w Movistarze zdecydował się na przenosiny do Arkea-Samsic. W wywiadzie dla kolumbijskiego “El Tiempo” stwierdził, że zdecydował się na ten krok, gdyż “nie chciał się kłócić z innymi liderami”.

Filigranowy specjalista od wspinaczek w swojej nowej grupie jest bez wątpienia postacią numer jeden. Wyniki osiągane w tym sezonie wskazują, że zaufanie, jakim został obdarzony procentuje: w wielkim stylu wygrał Tour de La Provence (bijąc przy okazji rekord podjazdu na Mont Ventoux) i Tour du Var. Imponujący był także jego atak na finałowym etapie Paryż-Nicea.

To może zwiastować, że po kilku nieco słabszych sezonach gwiazda Nairo znów rozbłysnąć może pierwszą jasnością. “Wybór nowej ekipy był ryzykowną decyzją, ale kiedy otrzymałem zapewnienie, że pojedziemy Tour de France – nie wahałem się ani chwili” – oświadczył. W dalszej części rozmowy stwierdził również, że na zmianę otoczenia zdecydował się, bo “chciał po prostu być szczęśliwy”.

“Nie chciałem się kłócić z innymi liderami. Prowadzenie wojny to nie jest styl mojej pracy. Teraz czuję na sobie wielką odpowiedzialność, ale to dla mnie pozytywny bodziec” – zapewnił. 30-latek był zmęczony taktyką Movistaru, która lansowała trzech przywódców: jego, Alejandro Valverde i Mikela Landę. Ich współliderowanie ani razu nie przyniosło wymiernych efektów.

Aktualnie Quintana przebywa w ojczyźnie, gdzie poddany jest obowiązkowej kwarantannie. Namawia też swoich rodaków do tego, by nie bagatelizowali zagrożenia koronawirusem i podporządkowali się zaleceniom władz.

To Top