Świat

Pięć monumentów w miesiąc? Taki scenariusz jest możliwy

Mediolan - San Remo
Mediolan - San Remo / fot. organizatorzy

Istnieje realna szansa, że tej jesieni czekać nas będzie prawdziwa, kolarska uczta. Szef UCI, David Lappartient poinformował bowiem, że chciałby, by wszystkie pięć monumentów sezonu odbyło się w przeciągu miesiąca, a konkretnie – w październiku.

Spotkanie decyzyjne światowych władz, dotyczące formy kalendarza na pozostałą część sezonu zaplanowane jest na najbliższy wtorek. Już teraz jednak wiadomym jest, że aby “upchnąć” w nim jak najwięcej odwołanych imprez, konieczne będzie wydłużenie sezonu. Według szefa UCI potrwa on co najmniej do końca października.

Co ciekawe, według jego zamysłu cztery wiosenne monumenty: Mediolan – San Remo, Ronde Van Vlaanderen, Paryż-Roubaix i Liege-Bastogne-Liege miałyby się odbyć w październiku. To w połączeniu z faktem, że na dziesiąty dzień tego miesiąca zaplanowany jest kolejny, Il Lombardia oznacza, że wszystkie kluczowe wyścigi klasyczne rozstrzygnięte mogą zostać w październiku.

Rzucając okiem na kalendarz można stwierdzić, że taki szkic ma duże szanse na realizację. Wcześniej bowiem imprez tych przeprowadzić się praktycznie nie da, gdyż na drodze stoją kolejno: Tour de France, Igrzyska Olimpijskie, Vuelta a Espana a w końcu – mistrzostwa świata.

Wydaje się również, że takie rozwiązanie byłoby bardzo korzystne również dla zawodników. Specjaliści od północnych klasyków mogliby bowiem skoncentrować się na przygotowaniu jednego szczytu formy w okresie wrzesień – październik, jako finałową formę przygotowań wybrać Vueltę, a w dodatku przystąpić w optymalnej dyspozycji do walki o medale MŚ.

To Top