Świat

Patrick Lefevere: “Tracę resztki optymizmu”

Patrick Lefevere
Patrick Lefevere / fot. Deceuninck - Quick Step

Szef Deceuninck – Quick Step, Patrick Lefevere zwrócił uwagę na fakt, że przymusowa przerwa w startach może być dla wielu ekip gigantycznym problemem. “Nie ścigamy się, nie mamy bonusów, a ja muszę opłacić osiemdziesięciu pracowników” – napisał w swoim felietonie dla “Het Nieuwsblad”.

Rozprzestrzeniający się koronawirus zatrzymał światowy kalendarz. W najbliższych tygodniach odbędą się tylko pojedyncze wyścigi, w dodatku w tak egzotycznych lokalizacjach, jak Chile (GP de la Patagonia). Wszystkie marcowe imprezy w Europie zostały odwołane, a zawodnicy i sztaby odesłane na przymusowe urlopy.

To, jak wielki będzie to dla profesjonalnego kolarstwa problem doskonale wie Lefevere, który przyznaje, że i jego ekipę dotknie on w sposób znaczący. “To, czego obecnie doświadczamy oznacza dla kolarstwa niemal bankructwo. Tracę resztki optymizmu” – napisał, przytaczając przykład swojej ekipy.

“Wiele hoteli zostało opłaconych, loty zarezerwowane. Nie zobaczę już tych pieniędzy. Kiedy zaczniemy się znowu ścigać? Nie startujemy, nie mamy bonusów, a ja muszę opłacić osiemdziesięciu pracowników” – kontynuował.

Co optymistyczne, szef Deceuninck – Quick Step wciąż może liczyć na wsparcie swoich głównych sponsorów. “Rozumieją sytuację i wiedzą, że to nie nasza wina” – przyznał.

To Top