Polska

Maja Włoszczowska: “Bałam się, że Hiszpania zamknie przestrzeń powietrzną”

Maja Włoszczowska
Maja Włoszczowska / fot. Kross Racing Team

Maja Włoszczowska (Kross Racing Team), która ostatnie tygodnie spędziła na Półwyspie Iberyjskim w sobotę wieczorem wróciła do Polski. Dwukrotna medalistka olimpijska wynajęła w tym celu prywatny samolot, a w kraju poddała się dobrowolnej kwarantannie.

Zawodniczka, która od początku sezonu trenowała na Wyspach Kanaryjskich, w kontynentalnej części Hiszpanii rozpoczęła swój sezon startowy. 36-latka okazała się najlepsza w Internacionales XCO Chelva (1 marca), a tydzień później otarła się o triumf w Portugalii, zajmując drugie miejsce w BTT XCO Villa Franca.

Wobec zamieszania związanego z koronawirusem, gwałtownie rosnącej liczby zakażeń w Hiszpanii oraz decyzji polskich władz o zawieszeniu lotów do Polski podjęła ona decyzję o powrocie do kraju. Jak informuje serwis WP.pl, choć pozostawała w kontakcie z Ministerstwem Sportu i otrzymała informację o możliwych lotach czarterowych (między innymi dla sportowców), postanowiła nie zwlekać i wynająć samolot.

“Mieliśmy informację, że być może będą loty rządowe, ale nie było pewności, a bałam się, że Hiszpania zamknie przestrzeń powietrzną pozostaniemy bez opcji, z dala od polskich placówek medycznych” – wyjaśniała swoją decyzję.

W Polsce Włoszczowska wylądowała w sobotę wieczorem. Choć nie obejmowała jej jeszcze przymusowa kwarantanna dla obywateli powracających do kraju, zdecydowała się poddać jej dobrowolnie. “Namawiam do tego wszystkich wracających” – powiedziała.

To Top