Polska

Jarosław Marycz: “Podejmowane są kroki, by wywrzeć presję na UCI”

Peleton Paryż-Nicea
Peleton Paryż-Nicea / fot. ASO

Jak poinformował Prezes Stowarzyszenia Kolarzy Zawodowych w Polsce – Jarosław Marycz, podejmowane są kroki mające na celu przekonanie Międzynarodowej Federacji Kolarskiej do odwołania wszystkich zaplanowanych w najbliższym czasie wyścigów. „Wiem, że w peletonie Paryż-Nicea wielu zawodników obawia się nie tylko koronawirusa ale też tego, czy będą mogli wrócić do swoich domów” – mówił.

Z powodu rozprzestrzeniającego się wirusa odwoływane są niemal wszystkie wydarzenia sportowe. Mimo, iż anulowano także sporo wyścigów kolarskich, organizatorzy niektórych, na czele z Paryż-Nicea niewiele robią sobie z zagrożenia i wbrew całemu światu kontynuują rywalizację.

Jak patrzy Pan na to, że zawodnicy we Francji wciąż się ścigają?

Początkowo sporo osób bagatelizowało zagrożenie i uważało, że koronawirus to problem, który nas nie dotyczy. Widać jednak, nawet u nas w kraju, co się dzieje. Kiedy podjęto decyzję, że Paryż-Nicea ruszy, w Europie nie było aż tylu przypadków zakażeń. Sytuacja jednak szybko uległa zmianie. Zrobiła się poważna.

To, że Bahrain-McLaren zdecydował się na wycofanie z imprezy świadczy o tym, że wielu zawodników obawia się o swoje zdrowie. Wyścig powinno się przerwać. Trzeba zwrócić uwagę na fakt, że nawet jeżeli ktoś z uczestników czy obsługi nie ma jeszcze objawów zakażenia, to może być nosicielem i roznosić wirusa dalej.

Mimo pojawiających się w piątek rano informacji o możliwym przerwaniu wyścigu i buncie ekip, rywalizacja jest kontynuowana.

W czwartek wieczorem przeprowadzono wśród ekip głosowanie. Na 17 startujących drużyn 11 chciało kontynuować rywalizację, 5 było przeciwnych a jedna wstrzymała się od głosu. Kolarze powinni zdawać sobie sprawę z zagrożenia, jakie na nich czyha. Przecież wyścig to nie tylko oni, ale i dziennikarze, masażyści, obsługa… masa ludzi. Mimo, że organizator dokłada starań by wszystko odpowiednio zabezpieczyć, to kontakt wciąż jest.

Dla mnie cała ta sytuacja jest mocno nie fair. Jeżeli odwołujemy wszystko, to powinno się także anulować Paryż-Nicea. Podjąć trudną decyzję. Wiadomo, organizator zawsze będzie optował za tym, by wyścig trwał, ale priorytetem powinno być bezpieczeństwo zawodników. Wielu z nich obawia się nie tyle zakażenia, a raczej tego, czy będzie mogło wrócić do domów. Realne jest przecież zamknięcie granic.

Czy wobec tego nie może zainterweniować Międzynarodowa Federacja Kolarska? Cała sytuacja dotycząca Paryż-Nicea jest kuriozalna, ale przecież w większości przypadków imprezy zostały odwołane wyłącznie po naciskach rządów państw.

Wiem, że jest coś na rzeczy i podejmowane są kroki by wywrzeć presję na UCI i zmusić ją do przełożenia lub odwołania wszystkich wyścigów zaplanowanych na najbliższe dni. Wszystko przemawia za tym, że to jedyne dobre rozwiązanie.

Rozmawiał Tomasz Czernich

To Top