Świat

Omloop Het Nieuwsblad 2020: Jasper Stuyven wygrywa!

Kuurne - Bruxelles - Kuurne 2018 - 70th Edition - Kuurne - Kuurne 200,1km - 25/02/2018 - Jasper Stuyven (BEL - Trek - Segafredo) - photo Dion Kerckhoffs/CV/BettiniPhoto©2018

Jasper Stuyven (Trek-Segafredo) wygrał Omloop Het Nieuwsblad. Belg okazał się najlepszy z ucieczki uformowanej w połowie wyścigu, a oprócz rywali musiał pokonać porywisty wiatr i mocno padający deszcz. 4. miejsce zajął Matteo Trentin z CCC Team.

200-kilometrowy wyścig, odbywający się w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych (temperatura 6-7 stopni Celsjusza, padający deszcz, silny wiatr) nie miał murowanego faworyta. Choć w przedwyścigowych analizach jako najpoważniejszych kandydatów do zwycięstwa wymieniano kolarzy CCC Team – Grega van Avermaeta i Matteo Trentina, zdolnych do tego, by w Ninove wznieść ręce w geście triumfu było co najmniej kilkunastu.

Jak można było się spodziewać już od samego początku nie brakowało chętnych do atakowania. Pierwszą ucieczkę tegorocznego wyścigu uformowali Senne Leysen (Alpecin-Fenix), Mathijs Paasschens (Bingoal – Wallonie Bruxelles), Lluís Mas (Movistar), Manuele Boaro (Astana) oraz Matteo Jorgensen (Movistar), a ich przewaga po 15 kilometrach przekroczyła już minutę.

Pierwszy odcinek kostki brukowej nastąpił na 40 kilometrze rywalizacji, a na czele peletonu jadącego ze stratą ponad siedmiu minut kręcili kolarze CCC Team. Od tego momentu główna grupa sukcesywnie odrabiała straty do harcowników, a na ich niekorzyść zdecydowanie działał silny wiatr i mocne opady deszczu. Kolejne przetasowania nastąpiły około 120 kilometrów przed metą kiedy to na rantach doszło do podziału peletonu na kilka mniejszych grup. Po kilkunastu kilometrach walki z wiatrem na przedzie znajdowało się około 20 zawodników, a po początkowej ucieczce nie było już śladu.

Niejaki “restart” wyścigu spowodował, że sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Po zamieszaniu spowodowanym wiatrem sytuacja nieco unormowała się mimo sporej liczby ataków, a grupy które zostały za peletonem zdołały doścignąć główną grupę. Nieco ponad 70 kilometrów przed metą na atak zdecydowało się kilku zawodników i zawiązała się mocna ucieczka w składzie Matteo Trentin (CCC), Yves Lampaert, Tim Declercq (Deceuninck-QuickStep), Jasper Stuyven (Trek-Segafredo), Mike Teunissen (Jumbo-Visma), Frederik Frison (Lotto Soudal), Jonas Rutsch (EF Pro Cycling) oraz Soren Kragh Andersen (Sunweb).

Peleton dość długo utrzymywał dystans mniej więcej 30 sekund do prowadzącej grupy, ale po serii nieudanych przeskoków do czołówki nagle tempo siadło, a przewaga Trentina i pozostałych szybko urosła do ponad 2 minut. To pozwalało pomyśleć, że około 50 kilometrów przed metą zwycięzca wyścigu znajduje się w prowadzącej siódemce, bo młody Rutsch nie dał rady utrzymać się w czołówce.

Wielu z faworytów nie mogło się pogodzić z tym, że wyścig “pojechał” i co rusz oglądaliśmy ataki. Próby odjechania z peletonu podejmowali Heinrich Haussler (Bahrain-McLaren), Wout van Aert (Jumbo-Visma) czy Tiesj Benoot (Lotto Soudal), ale każda akcja finalnie kończyła się tym, że pozostali faworyci tworzący resztki peletonu doganiali atakujących zawodników. Taki rozwój sytuacji satysfakcjonował prowadzącą siódemkę, bo po każdym ataku z grupy pościgowej tempo tam “siadało”, a przewaga rosła. Tuż przed podjazdem na Kapelmuur czołówka miała ponownie blisko 2 minuty przewagi i coraz pewniejsze wydawało się to, że zwycięzca wyścigu jedzie w pierwszej grupie.

Trudności podjazdu na Kapelmuur nie wytrzymywali Frison i Declercq, a najlepiej wyglądali Stuyven i Lampaert, którzy na szczycie mieli kilka sekund przewagi nad Kragh Andersenem i Trentinem. Na tym samym podjeździe w grupie faworytów gonić próbowali van Avermaet (CCC), Naesen (Ag2r) czy van Aert, ale wydawało się, że 16 kilometrów przed metą ich szanse na wygraną są już tylko iluzoryczne.

Na przedzie wówczas znajdowali się Stuyven, Kragh Andersen i Lampaert, a kilkanaście sekund za ich plecami byli Trentin i Teunissen. Włoch z CCC z całych sił próbował gonić na podjeździe pod Bosberg, ale również i prowadząca trójka nie odpuszczała. W momencie, gdy do mety pozostawało już zaledwie 12 kilometrów Trentin tracił 15 sekund i wydawało się, że tylko brak współpracy na czele mógłby zawodnika CCC uratować i pozwolić włączyć się do walki o wygraną.

2 kilometry przed metą na atak zdecydował się Lampaert, a jego koło zdołał złapać Stuyven, a problemy zaczął mieć Kragh Anderse i praktycznie odpadł z walki o wygraną. W rozgrywce pasującej do zawodów na torze lepszy okazał się Stuyven, który zachował więcej sił na finałowy sprint i na ostatnich metrach pokonał Lampaerta.

To Top