Świat

Byli kolarze szturmem podbijają świat triathlonu

Zaczynał Laurent Jalabert, następnie swoich sił próbowali Lance Armstrong, Andrew Talansky, Aleksander Winokourow czy Alberto Contador, teraz start w zawodach triathlonowych za cel obrali Geraint Thomas oraz Michael Woods – co zawodowych kolarzy ciągnie do zmagań triathlonowych?

Kariera zawodowego kolarza szosowego przeważnie kończy się przed 40. rokiem życia. Zawodnicy, mimo że wciąż sprawni, bardzo często są zmęczeni natłokiem startów, rygorem treningowym i wyrzeczeniami związanymi z jazdą na poziomie World Tour.

Z drugiej jednak strony, trudno całkowicie odrzucić sport i endorfiny związane z wysiłkiem fizycznym – stąd z pomocą przychodzi triathlon, który nie tylko pozwala “wyszaleć się na starość”, ale także jest dobrym rozwiązaniem pod względem marketingowym.

Zwycięzca Vuelta a Espana z 1995 roku – Francuz Laurent Jalabert, od lat startuje w mistrzostwach świata rozgrywanych na Hawajach, a w ubiegłym roku zmagania w kategorii wiekowej 50-54 lat zakończył na 2. miejscu, stając się tym samym wicemistrzem świata w tej specjalności.

Alberto Contador, który karierę zawodowego kolarza zakończył w 2017 roku, długo bez rywalizacji sportowych nie wytrzymał i już podjął decyzję o starcie w zawodach IRONMAN Vitoria-Gasteiz w połowie lipca 2020. Dla dwukrotnego zwycięzcy Tour de France będzie to także okazja do promocji swojej nowopowstałej marki rowerów.

Kolejnym głośnym nazwiskiem, które od lat podbija swoje kategorie wiekowe w triathlonie jest Kazach Aleksander Winokourow, który na Hawajach sięgnął po tytuł mistrza świata w kategorii 45-49. Mistrz olimpijski z Londynu zawody ukończył ze świetnym czasem poniżej 8 godzin i 50 minut.

W kontekście byłych kolarzy na trasach triathlonowych, nie sposób nie wspomnieć o Lance Armstrongu, który jeszcze przed przyznaniem się do stosowania niedozwolonych środków, wygrywał zmagania triathlonowe na Hawajach czy też Florydzie.

Teraz, swoje zapowiedzi co do startów w Iromanach głośno ogłaszają wciąz aktywni kolarze zawodowi. Dla zwycięzcy Tour de France z 2018 roku Gerainta Thomasa (Team Ineos) będzie to powrót do pasji z dzieciństwa.

Triathlon w Polsce zyskuje na popularności, co udowadnia szkoła pływania w Krakowie – Move Akademia Tomasza Skowrona, która skutecznie pomaga w przygotowaniach do triathlonu zarówno nowicjuszom jak i profesjonalnym zawodnikom. 

“Kiedyś pływałem jako dziecko i startowałem w kilku triathlonach. Jak za kilka lat zrezygnuję z profesjonalnego ścigania w kolarstwie, zdecydowanie chcę zająć się Ironmanem. Na początek wystartuję w Walii, słyszałem, że trasa rowerowa jest dość trudna, więc to może zagrać na moją korzyść. Na pewno po zakończeniu kariery kolarskiej będę potrzebował czegoś nowego, co byłoby równie trudne, więc dlaczego nie Ironman?” – zapowiedział Walijczyk.

W bardzo podobnej sytuacji jest 33-letni Michael Woods (EF Pro Cycling), który przed karierą był bardzo dobrze zapowiadającym się biegaczem, a jego rekord Kanady na dystansie 1 mili, w kategorii U20 jest wciąż aktualny. Jednocześnie Woods przyznaje, że jeżeli naprawdę zaangażuje się w triathlon, to zrobi to na 100% swoich możliwości i postara się powalczyć o najwyższe laury.

“Nie chcę po prostu startować w triathlonie. Chcę się w to zaangażować w 100% i pokazać sobie, że jestem w stanie powalczyć w Ironmanie” – powiedział w “The Cycling Magazine Podcast” wicemistrz świata na szosie.

Jak widać, byli kolarze szosowi na trasach triathlonowych stają się powoli normą, ciekawe czy ta moda zawędruje także do Polski i czy w przeciągu kilku lat, jednego z naszych kolarzy zobaczymy akurat w tej dyscyplinie sportu.

(fot. Aleksander Winokurow)

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top