Świat

Mark Cavendish: “W przeszłości wygrywałem wielokrotnie. 95% zawodników – ani razu”

Mark Cavendish

Mark Cavendish swój debiut w barwach Bahrain-McLaren uznać może za umiarkowanie udany. Mimo braku indywidualnego zwycięstwa miał duży wkład w triumf w klasyfikacji generalnej Saudi Arabia Tour kolegi z ekipy, Phila Bauhausa. Nietrudno jednak oprzeć się wrażeniu, że sam zainteresowany poirytowany jest tym, że nie odgrywa już w wyścigach głównych ról.

Sprinter z wyspy Man na zwycięstwo czeka już od ponad dwóch lat. Zmiana otoczenia i dołączenie do drużyny z Bahrajnu miały mu pomóc w złapaniu właściwego rytmu. I tak być może się stanie, lecz 34-latek sprawia wrażenie sfrustrowanego. Dał temu wyraz w wywiadzie dla „Het Nieuwsblad”, z wyraźną niechęcią opowiadając o swoim aktualnym położeniu.

„Cavs” mocno obruszył się między innymi o wytknięcie mu roli rozprowadzającego Bauhausa. „Co znaczy, że moja rola jest nietypowa? Rolą każdego kolarza jest walka o zwycięstwa drużyny. Zazwyczaj to ja jestem sprinterem, ale to nie oznacza, że nie poradzę sobie jako pomocnik. Praca to praca. Swego czasu w górach jeździłem dla Bradley’a Wigginsa. To dla mnie nic nowego” – mówił.

Ponadto Brytyjczyk podkreślił, że choć aktualnie nie wygrywa, „w przeszłości robił to wielokrotnie, a 95 procent zawodników nigdy nie triumfowało ani razu”. Zirytowało go także pytanie o szanse na pobicie rekordu Eddy’ego Merckxa w liczbie etapowych triumfów w Tour de France. Aktualnie Cavendish ma ich na koncie 30, a „Kanibal” zgromadził łącznie o cztery więcej.

„Do lipca jest jeszcze daleko. Póki co jestem zadowolony z tego, gdzie się obecnie znajduję. Wystarczy?!” – pytał.

Mistrz świata z Kopenhagi (2011) kolejną szansę na przełamanie będzie mieć podczas UAE Tour, który rozpocznie się już 23 lutego.

Dodaj komentarz

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Popularne

To Top