Świat

“Wataha” nie zawodzi, niespodzianka z Emiratów – jak sezon otworzyły ekipy World Touru?

Deceuninck - Quick Step
Deceuninck - Quick Step, fot. Maximiliano Blanco/Getty Images

Mimo, iż nie mamy jeszcze nawet połowy lutego, niemal wszystkie ekipy World Touru mają już na koncie co najmniej jedno zwycięstwo. Rekordziści – Deceuninck – Quick Step i UAE Team-Emirates triumfowali już po siedem razy.

Rywalizacja na wczesnym etapie sezonu w ciągu ostatniej dekady przeszła transformację z przedłużenia okresu przygotowawczego do pełnoprawnych zmagań, na których „w gotowości bojowej” pojawiają się najważniejsi kolarze świata. Przykład? Chociażby Tour Down Under – styczniowy wyścig etapowy kategorii World Tour, podczas którego oglądaliśmy np. Caleba Ewana (Lotto Soudal), Sama Bennetta (Deceuninck – Quick Step) czy Richiego Porte’a (Trek-Segafredo).

Z faktu, że styczniowo-lutowe starty to już nie tylko przetarcie, doskonale zdają sobie sprawę wszyscy. Stąd konkurencja jest naprawdę silna, a na listach zwycięzców brakuje w zasadzie „przypadkowych” nazwisk. Tezę tę potwierdza zestawienie wyników osiąganych przez ekipy najwyższego szczebla.

Póki co najwięcej wygranych – po siedem zgromadziła wspomniana już formacja Patricka Lefevere’a oraz… UAE Team-Emirates. O ile do takiego wyniku belgijska grupa zdążyła nas już przyzwyczaić (jak przystało na Watahę, złożyło się na niego aż pięć nazwisk), tak w przypadku tej z Bliskiego Wschodu jest to już spore zaskoczenie. Tak imponujące otwarcie zawdzięcza ona Fernando Gavirii (trzy etapy Vuelta a San Juan) i Tadejowi Pogacarowi (dwa etapy oraz „generalka” Volta a la Comunidad Valenciana). Swoją cegiełkę dołożył też lekko zapomniany mistrz świata -Rui Costa, wygrywając jeden z odcinków Saudi Araba Tour.

Na przeciwnym biegunie stoją trzy zespoły, które jak dotąd nie wygrały ani razu. To Astana, Team Ineos oraz CCC Team. W tej trójki najgorzej wypada ekipa Aleksandra Winokurowa, która jak dotąd wywalczyła zaledwie dwa miejsca na podium – w dodatku, na najniższym stopniu. Polska drużyna meldowała się nań trzykrotnie. Drugi na 3. etapie Etoile de Besseges był Georg Zimmermann, zaś trzecie lokaty padały łupem Kamila Małeckiego (także Etoile, 4. etap) i Simona Geschke (Tour Down Under, klasyfikacja generalna). Kolarze Ineos miejsc na podium mieli z kolei aż osiem.

(fot. Deceuninck – Quick Step / Maximiliano Blanco/Getty Images)

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top