Świat

Volta a la Comunidad Valenciana 2020: Tadej Pogacar zmiażdżył rywali na królewskim etapie

Tadej Pogacar (UAE Team-Emirates) wygrał czwarty, najtrudniejszy etap Volta a la Comunidad Valenciana i odzyskał prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Sobotni odcinek zmagań we Wspólnocie Walenckiej sprowadzał się do jednego słowa – “góry”. Cztery kategoryzowane podjazdy oraz finałowa, brutalna wspinaczka na Sierra de Bernia (5,1 km, 12%) nie dawały nadziei na przetrwanie w czołówce nikomu, poza najwybitniejszymi specjalistami od jazdy w trudnym terenie. Faworytem wydawał się być, po tym co pokazał dwa dni wcześniej młodziutki Tadej Pogacar (UAE Team-Emirates).

źr. La Flamme Rouge

Wobec trudności na trasie, a jednocześnie – niewielkich różnic w klasyfikacji generalne ucieczka miała znikome szanse powodzenia. Mimo wszystko, “sprawdzić nogę” zdecydowała się całkiem mocna grupa, w skład której weszło siedmiu zawodników: Greg van Avermaet, Nathan van Hooydonck (obaj CCC Team), Tim Declercq (Deceuninck – Quick Step), Pello Bilbao (Bahrain-McLaren), Gonzalo Serrano (Caja Rural) i Giovanni Carboni (Bardiani CSF). Peleton kontrolował sytuację, pozwalając na maksymalnie trzyminutową “smycz”.

15 kilometrów przed metą przewaga siódemki wynosiła już tylko 50 sekund. Finałową wspinaczkę przed główną grupą zaczęli już tylko Van Avermaet, Declercq i Bilbao, którzy na 5 kilometrów przed metą mieli 25 sekund zapasu.

3,5 kilometra przed metą zaatakował mistrz olimpijski z Rio de Janeiro, którego przewaga wynosiła w tym momencie 20 sekund. Samotna przygoda trwała jednak zaledwie kilka minut, bowiem szybko został dogoniony przez grupę faworytów, z której zaatakował Pogacar. 21-latek bez trudu oderwał się od czołówki, a po chwili konsternacji ruszył za nim tylko Wout Poels (Bahrain-McLaren), który jednak nie był w stanie niwelować straty, wynoszącej 1,5 kilometra przed metą około 15 sekund.

Poels ostatecznie zrezygnował z pogoni, lecz na finałowym kilometrze poderwał się Dan Martin (Israel Start Up Nation), który mozolnie zmniejszał dystans. Nietrudno było jednak zauważyć, że Pogacar w pełni kontroluje sytuację i wygraną ma już w kieszeni.

Ostatecznie to on przeciął linię mety jako pierwszy. Drugie miejsce zajął ostatecznie Poels, a trzecie – Tao Geoghegan Hart (Team Ineos). Pogacar wrócił również na prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top