Świat

Dzikie karty na Giro d’Italia przyznane

Giro d'Italia
Giro d'Italia

Organizator Giro d’Italia – RCS Sports poinformował, że „dzikie karty” na tegoroczną edycję wyścigu otrzymają Androni Giocattoli, Bardiani – CSF oraz Vini Zabu – KTM. Tym samym na starcie imprezy zobaczymy wszystkie włoskie ekipy prokontynentalne.

Wydawało się, że wobec nowych regulacji UCI organizatorzy staną przed bardzo trudnym dylematem. Światowa federacja uchwaliła bowiem zapis, według którego jedno zaproszenie na wyścig przyznane musiało być z automatu najlepszej ekipie ProConti sezonu 2019. Była to francuska Total Direct Energie.

Dodatkowo, kolejne miejsce w wyścigu „zabierał” Cofidis, który zyskał licencję World Tour, poszerzając grono ekip tego szczebla do 19. To, w połączeniu z faktem że kolejne zaproszenie zarezerwowane było dla zwycięzcy Pucharu Włoch – Androni Giocattoli sprawiało, że pozostać mogła do przyznania tylko jedna przepustka.

Zarówno dla Bardiani, jak i Vini Zabu brak zaproszenia na rodzimy wyścig równoznaczny był z katastrofą, a z sytuacji tak naprawdę nie byłoby wyjścia. Z pomocą przyszedł jednak Total Direct Energie, który dobrowolnie zrzekł się zaproszenia i w zasadzie… rozwiązał problem.

Co trzy ekipy ProConti wnieść mogą do wyścigu? Z pewnością – jak to ma miejsce zazwyczaj – aktywną jazdę swoich kolarzy i walkę o triumfy na etapach. Wszystkie mają w swoich (szerokich) składach zarówno niezłych sprinterów, jak i górali. Klasyfikacja generalna raczej nie powinna zaprzątać im głowy. Jedynym, który rokować może nadzieje na walkę o czołową dziesiątkę jest Kostarykańczyk Kevin Rivera (Androni), ale to wciąż kolarz chyba zbyt młody (21 lat), by taki plan mógł wypalić.

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top