Świat

Łukasz Wiśniowski celuje w brukowane klasyki

Łukasz Wiśniowski
Łukasz Wiśniowski / fot. CCC Team

Łukasz Wiśniowski startem w Tour Down Under otworzy sezon 2020. Jeden z pięciu Polaków w CCC Team zdradził, że jego celem na pierwszą część sezonu będą północne klasyki.

„Wiśnia” pokazywał w przeszłości, że podczas jednodniowych imprez w Belgii i Holandii stać go na naprawdę dobre rezultaty. Najbliżej wielkiego sukcesu był podczas Omloop Het Nieuwsblad 2018, kiedy to zajął drugie miejsce, przegrywając tylko z Michaelem Valgrenem (wtedy Astana). W tym samym sezonie meldował się też w „10” Kuurne-Bruksela-Kuurne, a wcześniej potrafił błysnąć m.in. podczas Ronde van Zeeland (podium w edycji 2015).

Ubiegłoroczne starty na brukach były jednak w jego wykonaniu bardzo rozczarowujące. Mający w zamyśle pełnić rolę jednego z najważniejszych pomocników Grega van Avermaeta kolarz w momencie, gdy dochodziło do decydujących rozstrzygnięć jechał już zazwyczaj daleko za czołówką. Potwierdzają to wyniki: 71. miejsce w Omloop, 52. w E3 BinckBank Classic czy 77. w Paryż-Roubaix.

Cytowany przez biuro prasowe swojej ekipy Wiśniowski zdradził, że w północne klasyki będą dla niego najważniejszymi startami pierwszej części sezonu. „Nie mogę się doczekać kolejnych 12 miesięcy i wyników, które możemy osiągnąć” – mówił.

Jednocześnie 28-latek wyraził nadzieję, że jego drużyna w sezonie 2020 spisywać się będzie lepiej, niż miało to miejsce w jej debiucie na szczeblu World Toruu. „Wszyscy znamy się lepiej: zawodnicy, trenerzy, dyrektorzy sportowi…” – wyliczał.

Zawodnik z Ciechanowa aktualnie przebywa już w Australii, gdzie wraz z kolegami z ekipy przygotowuje się do udziału w Tour Down Under. Liderem CCC Team na tę imprezę ma być Nowozelandczyk, Patrick Bevin.

(fot. CCC Team)

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top