Felietony

Karol Dziambor: “Sam przed sobą czuję się zwycięzcą”

Karol Dziambor
Karol Dziambor

Serwis Kolarsko.pl wzmacnia się kolejnym felietonistą! Do ekipy dołącza Karol Dziambor – kolarz Accent Racing Team, zwycięzca Pucharu Polski, reprezentant kraju i mistrz Śląska. Na kilka dni przed walką o medale podczas MP w Szczekocinach dzieli się kulisami przygotowań, naznaczonych problemami zdrowotnymi.

Przyszedł czas na start docelowy tego sezonu przełajowego, 83. Mistrzostwa Polski w Szczekocinach to impreza, do której każdy przygotowuje się na 100% swoich możliwości, jednak teraz już nikt zaległości treningowych nie nadrobi – jeden dzień, jeden start, niecała godzina walki, trzy medale “do rozdania”.

Równy rok temu świat kolarstwa przełajowego obiegła informacja, że krajowy czempionat odbędzie się na Śląsku, a dokładnie w Szczekocinach, od tego dnia wiedziałem, że będzie to dla mnie priorytetowa impreza. Niestety, duża część roku 2019 nie była dla mnie udana. W kwietniu zmagałem się z atakami alergii, przez które straciłem lwią część sezonu szosowego. Do sprawności fizycznej wróciłem dopiero w sierpniu i rozpocząłem przygotowania do sezonu przełajowego. Niespodziewanie wrócił stary problem z bólem pleców w odcinku lędźwiowym, ale przede wszystkim pojawił się nowy kłopot – z sercem. Diagnoza i wymuszona przerwa od treningu.

Za zgodą lekarza wystartowałem w kilku zawodach – Puchar Czech w Mladzie Boleslav nie ukończony, Puchar Słowacji w Rakovej i rezygnacja ze startu, Puchar Polski w Białymstoku i kolejne przedwczesne zejście z trasy, wyścig w Hucisku i znowu brak możliwości startu. Przyszedł ogromny kryzys – fizyczny, ale także psychiczny, miałem dosyć ciągnących się problemów, skumulowało się tego za wiele, chciałem zakończyć sezon, treningowo byłem bardzo w plecy, nie było perspektyw na poprawę.

Za namową najbliższych walczyłem, stan serca się BEZPOWROTNIE (!) unormował i nagle zaczęło się wszystko powoli układać. Ja wróciłem do regularnych treningów i stopniowo wracałem do niezłej dyspozycji. Zaskutkowało to tym, że w listopadzie zgarnąłem tytuł Mistrza Śląska, zająłem 2. miejsce w memoriale Edwarda Pelki rozgrywanym na trasie Mistrzostw Polski w Szczekocinach, a także stawałem wielokrotnie na podium Pucharów Polski. Jednym słowem – wróciłem do żywych.

Teraz przyszedł czas na mistrzostwa kraju, przed którymi jestem stawiany w szerokim gronie faworytów do medalu i zrobię wszystko, aby po niego sięgnąć, ale patrząc na to co przeżywałem jeszcze 2 miesiące temu i tak cieszę się z pracy, którą wykonałem i sam przed sobą mogę powiedzieć, że jestem “zwycięzcą”.

Karol Dziambor

Karol był również gościem naszego podcastu, a pełnej rozmowy z nim wysłuchać możecie tutaj:

Dodaj komentarz

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Popularne

To Top