Świat

Katarzyna Niewiadoma: “Rozczarowania bolą, a ja chcę ich uniknąć”

Katarzyna Niewiadoma
Katarzyna Niewiadoma / Canyon//SRAM

Katarzyna Niewiadoma (Canyon//SRAM) przyznała, że nieudany występ w ubiegłorocznych mistrzostwach świata był dla niej wielkim ciosem. “Potrzebowałam czasu, by o nich zapomnieć i zacząć się cieszyć tym, co mam” – mówiła.

25-latka z Ochotnicy Górnej ma za sobą bardzo udany sezon 2019, w trakcie którego wygrała w porywającym stylu Amstel Gold Race i nosiła koszulkę liderki Giro Rosa. Wielkie nadzieje Polka wiązała również z Yorkshire, przed imprezą otwarcie mówiąc, że jej celem jest walka o medal. Wyścig o tęczową koszulkę ukończyła jednak dopiero na 23. pozycji i jak sama mówi, ta porażka zostawiła w jej psychice głęboki ślad.

“Przed MŚ czułam się naprawdę świetnie i jechałam na Wyspy z wielkimi marzeniami. Coś jednak we mnie pękło. Wiem, że nie przegrałam tego wyścigu ze względu na formę fizyczną, a na psychikę. Bałam się porażki, wyniku poniżej oczekiwań i zwyczajnie się poddałam” – mówiła Niewiadoma w rozmowie z “Vox Women”.

Po fiasku walki o medal reprezentantka Polski długo unikała kontaktu z mediami. Jak przyznała, z czasem zrozumiała jednak, że to, co wydarzyło się na Wyspach musi “przepracować”. “Chcę zrozumieć, co się stało i zrobić wszystko, by nigdy już się nie powtórzyło. Im więcej o tym mówię, tym łatwiej mi to przychodzi. To jak terapia” – wyznała.

Wobec faktu, że wyścig w Yorkshire zostawił w jej psychice tak duży ślad, zawodniczka Canyon//SRAM unika jednoznacznych deklaracji przed igrzyskami w Tokio. “Zrobię wszystko, by odpowiednio się przygotować i być w najwyższej formie, ale po MŚ trudno jest mi mówić, że będzie to moim celem” – wyznała dodając, że “rozczarowania bolą, a ona chce ich uniknąć”.

Jednocześnie Niewiadoma nie ukrywa, że krążek IO jest jej wielkim marzeniem, a trasa wyścigu oraz jego specyfika (bardzo mały peleton, a co za tym idzie – “otwarte” ściganie) zdaje się jej bardzo sprzyjać. Obok imprezy w Tokio jej najważniejszym celem mają być klasyki Tryptyku Ardeńskiego, a przede wszystkim – Strzała Walońska.

(fot. Canyon//SRAM)

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top