Świat

Davide Rebellin nie zostanie kolarzem Cambodia Cycling Academy

E-Powers Factory
E-Powers Factory / fot. Gazzetta.it

Davide Rebellin poinformował w rozmowie z “La Gazzetta dello Sport”, że w sezonie 2020 nie będzie zawodnikiem kontynentalnej drużyny Cambodia Cycling Academy. 48-letni kolarz wciąż pozostaje “do wzięcia”.

Włoch, którego zawodowa kariera trwa od… 1992 roku miał pierwotnie zakończyć ją po ostatnich mistrzostwach kraju. Nieoczekiwanie zmienił jednak plany i w barwach Meridana-Kamen wystartował w jesiennych klasykach w ojczyźnie.

Trzeba przy tym zaznaczyć, że nie była to “sztuka dla sztuki”. W Coppa Agostoni (1.1) zajął 18. miejsce, a w dwóch innych imprezach meldował się w czwartej dziesiątce. Udowadniając sobie i innym, że wciąż wiele potrafi postanowił kontynuować karierę.

Pierwotnie miał być zawodnikiem budowanego, węgierskiego zespołu ProContinental – E-Powers Factory, lecz wobec fiaska jego powstania szukać musiał innego pracodawcy. Plotki łączyły go z powstającym zespołem o… kambodżańskiej licencji (choć z bazą we Francji) – Cambodia Cycling Academy. Okazuje się jednak, że i tam Rebellin nie trafi.

“Jestem przyjacielem menedżera tej ekipy, nic więcej. Mam jednak nadzieję, że wkrótce uda mi się znaleźć zespół na sezon 2020. Jestem pewien, że pozostanę w peletonie” – powiedział 48-latek “La Gazzetta dello Sport”.

Tym samym rutyniarz wciąż pozostaje “do wzięcia” i może być łakomym kąskiem dla wielu ekip szczebla Continental, które w ten sposób zyskałyby znakomitą reklamę. Na jego korzyść dodatkowo gra fakt, że Rebellin prawdopodobnie zgodzi się jeździć nawet za darmo, gdyż tak bywało w przeszłości.

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top