Świat

Wout van Aert: “Byłbym zadowolony, gdyby udało mi się zbliżyć do poziomu z sezonu 2019”

Wout van Aert
Wout van Aert / Jumbo-Visma

Wout van Aert (Jumbo-Visma) ma za sobą pierwszy obóz treningowy przed sezonem 2020. Belg, który podczas tegorocznego Tour de France doznał skomplikowanej kontuzji ma nadzieję, że w roku olimpijskim uda mu się choćby zbliżyć do poziomu, który prezentował przed feralnym upadkiem.

Van Aert w trakcie 13. etapu “Wielkiej Pętli” – jazdy indywidualnej na czas w Pau upadł, zahaczając o barierkę zabezpieczającą trasę. Jej fragment wbił mu się w ciało, poważnie uszkadzając nogę. Walka o powrót do pełnej sprawności jest długa i żmudna, a nawet teraz, mimo m.in. treningów na brukach i zbliżającego się startu w przełajach (27 grudnia) Belg wciąż jest w swoich wypowiedziach bardzo ostrożny.

“Biorąc pod uwagę wszystko, co się stało byłbym zadowolony, gdyby udało mi się zbliżyć do poziomu, który prezentowałem w sezonie 2019” – mówił, cytowany przez serwis “Spaziociclismo”. Jednocześnie dodał, że tej zimy starty w przełajach będą dla niego jedynie formą przetarcia przed absolutnie kluczowymi zmaganiami na szosie. Jego marzeniem jest triumf w monumencie, lecz zdaje sobie sprawę, że w sezonie olimpijskim może być ono jeszcze bardzo trudne do realizacji.

25-latek zaliczył już obóz przygotowawczy z Jumbo-Visma. Choć wciąż nie jest w pełni sił przyznał, że cieszy go postęp jaki poczynił. “Czuję, że wyprzedzam założony sobie plan powrotu, ale jednocześnie wciąż mam wiele do zrobienia” – zdradził dodając, że nadal ma problem z tym, by wytrzymać na rowerze przez dłuższy czas. Dodatkowo testy przeprowadzone przez zespół pokazały, że jego forma jest bardzo daleka od tej, jaką prezentował chociażby podczas Tour de France 2019.

Jak wspomnieliśmy, Van Aert pierwszy start od momentu fatalnej kontuzji zaliczy dzień po świętach Bożego Narodzenia. 27 grudnia weźmie udział w DVV Trophy w Azencross.

(fot. Jumbo-Visma)

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top