Świat

Miguel Indurain pod wielkim wrażeniem “czasówki” na Mirador de Ezaro

Mirador de Ezaro
Mirador de Ezaro / fot. wikimedia commons

Zgodnie z medialnymi spekulacjami, na trasie przyszłorocznej edycji Vuelta a Espana znalazł się etap jazdy indywidualnej na czas, kończący się wspinaczką na Mirador de Ezaro, gdzie nachylenie dochodzi nawet do 40%. To właśnie ten odcinek zrobił największe wrażenie na legendarnym Miguelu Indurainie.

Pięciokrotny triumfator Tour de France, który w swojej karierze nigdy nie wygrał jednak rodzimego Grand Touru (najwyżej, na 2. miejscu był w 1991 roku) przyznał, że “czasówka” kończąca się aż tak trudną wspinaczką będzie dla kolarzy nie lada wyzwaniem. “Jej trasa nie jest łatwa, a ten podjazd… cóż, dobrze że podczas mojej kariery nie było takich prób” – mówił, cytowany przez “AS”.

Profil 16. etapu Vuelta a Espana z metą na Ezaro

Melchor Mauri, zwycięzca z 1991 roku ocenił z kolei, że to “nietypowy odcinek, w trakcie którego specjaliści w jeździe indywidualnej na czas będą musieli pamiętać, że nie mogą opróżnić baku przed ostatnim wzniesieniem”. Cóż, nic dodać, nic ująć.

16. etap Vuelty, bo o nim mowa, będzie liczyć 33,5 kilometra. Po starcie w Muros kolarze udadzą się na północ, by po 32 kilometrach jazdy w lekko pagórkowatym terenie wspiąć się na Mirador de Ezaro (1,8km, średnio 14,6%). Według profili dostępnych w sieci maksymalne nachylenie dochodzi tam do 30%, lecz kiedy Vuelta gościła na tym podjeździe po raz ostatni (w 2016 roku) komputer kolarza Lotto Soudal, Barta LeClerq’a wskazał wartość o dziesięć punktów procentowych wyższą.

Profil Mirador de Ezaro
Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top