Polska

Mikołaj Rybicki – Polak w juniorskiej drużynie BORA-hansgrohe

Mikołaj Rybicki
Mikołaj Rybicki

Mikołaj Rybicki został nowym kolarzem grupy Auto Eder Bayern. Nazwa ta na pierwszy rzut oka może nie mówić wiele, lecz jest to juniorska ekipa BORA-hansgrohe. “To początek jeszcze cięższej pracy” – mówił nam 16-latek.

Rybicki to dla polskich fanów kolarstwa postać niemal anonimowa. Nawet wnikliwe przeszukiwanie internetu w poszukiwaniu informacji na jego temat nie daje wiele. Dlatego postanowiliśmy zasięgnąć informacji u źródła. Kim jest? Gdzie stawiał swoje pierwsze kroki? Jak czuje się mając świadomość, że jest na dobrej drodze, by któregoś dnia dołączyć do grupy World Touru? Odpowiedzi na te pytania poniżej.

Trudno jest się o Tobie czegokolwiek dowiedzieć z sieci. Powiedz zatem, jak zaczęła się Twoja kolarska kariera i co zaprowadziło Cię aż do Auto Eder.

Początkowo startowałem w kolarstwie górskim. Na jednym ze szkolnych wyścigów poznałem trenera, Gerharda Ertla, który zaproponował mi treningi na szosie. Zgodziłem się i dwa tygodnie później dostałem swój pierwszy rower szosowy. Dołączyłem do E-Racers Top Level Augsburg.

W barwach tej drużyny nie brakowało Ci chyba dni startowych?

Trener uważał, że najlepszym ćwiczeniem jest wyścig, więc co weekend gdzieś się pojawialiśmy. Nie było ważne jaka to impreza – ważne, żeby jechać. Próbowałem wszystkiego: przełajów, toru i szosy. W kategorii U-17 zacząłem się ścigać w serii wyścigów BDR Sichtungsrennen. Tam niestety brakowało mi szczęścia.

Ten premierowy rok w barwach ekipy oceniasz jako trudny. Potem było chyba jednak lepiej?

Tak, kolejny był o wiele pomyślniejszy. Razem z E-Racers startowałem w kilku wyścigach etapowych, jak na przykład TMP Jugendtour, Oststeiermark Jugendrundfahrt czy Criterium Europeen de Jeunes. Wyniki były niezłe, ale podczas jednego z najważniejszych wyścigów dopadła mnie choroba i nie mogłem pokazać pełni możliwości. Sezon zakończyłem jednak dobrym występem w mistrzostwach Niemiec w jeździe indywidualnej na czas, niezłe wyniki notowałem też w wyścigach odbywających się w nieco trudniejszym terenie.

Dobre rezultaty zaowocowały przenosinami do Auto Eder.

Kiedy tylko usłyszałem, że dostałem się do tej drużyny, bardzo się ucieszyłem. Dopiero później zdałem sobie sprawę, z czym to tak naprawdę się wiąże. To wielkie wyróżnienie, a miejsce w składzie daje duże możliwości. Nie mogę jednak zapominać, że to jednocześnie początek jeszcze cięższej pracy.

Sprawdzając wyniki Pucharu Niemiec zauważyłem, że ścigasz się z tamtejszą licencją. Dlaczego?

Dzięki temu mogę startować w wyścigach, łatwiej też mi znaleźć miejsce w niemieckich zespołach. Urodziłem się w Polsce, mam obywatelstwo, ale póki co nie zamierzam zmieniać licencji. Może kiedy uda mi się zostać zawodowcem, ale póki co jeszcze o tym nie myślę.

Któryś z kolarzy BORA-hansgrohe jest dla Ciebie szczególną inspiracją? W czyje ślady chciałbyś pójść?

Rafał Majka. Moim zdaniem to jeden z największych profesjonalistów. Często oglądam i analizuję jego jazdę w górach. Często sobie powtarzam, że o ile w płaskim terenie nie da się wiele zyskać, a w trudnym terenie można pokazać siłę. Jego możliwości bardzo mi imponują i dążę do tego, by pójść w jego ślady.

To też Twój kolarski idol?

Między innymi, ale bardzo imponuje mi również Mathieu van der Poel.

Znasz już swoje plany na sezon 2020? Wiesz, gdzie będziesz startować?

Ten rok będzie dla mnie trudny, ale mam nadzieję, że uda mi się z niego “wyciągnąć” jak najwięcej. Zdaję sobie sprawę z tego, że jako jeden z młodszych zawodników (Auto Eder to drużyna U-19 – przyp.red.) będę raczej pomocnikiem. Razem z drużyną pojawiać się będziemy w wyścigach Bundesligi i różnych, mniejszych lub większych imprezach etapowych.

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top