Świat

Giro d’Italia 2020 ostatnią szansą Fabio Aru?

Fabio Aru
Fabio Aru

Wygląda na to, że Fabio Aru będzie mieć w sezonie 2020 jedną z ostatnich szans by przekonać włodarzy UAE Team – Emirates, że jest kolarzem dużego formatu, a nie tylko “meteorem”. Dyrektor grupy, Allan Peiper oświadczył, że Włoch “musi wziąć na siebie odpowiedzialność”.

29-letni obecnie Aru na “salony” wkroczył z przytupem – zajmując trzecie miejsce w Giro d’Italia 2014. Kilka miesięcy później dołożył do tego piąte miejsce w “generalce” Vuelta a Espana. Jawił się jako wielki talent, lecz już sezon 2015 kazał na tak pochopne oceny spojrzeć z dystansem.

Podczas Giro d’Italia uznać musiał bowiem wyższość Alberto Contadora, a dodatkowo pozycję zawdzięczał niemal wyłącznie Mikelowi Landzie, który długo lojalnie wywiązywał się z roli pomocnika “Rycerza Czterech Maurów” mimo, iż ten był od niego o wiele słabszy. Co prawda Aru kilka miesięcy później wygrał Vueltę, lecz… to nie było już “to”.

Od tamtej pory zawodnik z Sardynii w wyścigach trzytygodniowych błysnął już tylko raz – podczas Tour de France w 2017 roku, kiedy zajął piąte miejsce. Wtedy był jednak jeszcze zawodnikiem Astany. Od momentu przejścia do UAE Team – Emirates notuje niemal same niepowodzenia.

To, że Giro d’Italia 2020 może być dla niego ostatnią szansą w drużynie, sygnalizuje jej szef, Allan Peiper. W rozmowie z serwisem “Cyclingnews” powiedział on, że Fabio “będzie musiał wziąć na swoje barki odpowiedzialność” oraz, że “zostanie z tego rozliczony”. Co może to oznaczać – nietrudno się domyślić, zwłaszcza, że Aru nie ma umowy na sezon 2021.

Biorąc pod uwagę wyniki Włocha w ostatnich latach oraz fakt, że obsada Corsa Rosa w sezonie olimpijskim zapowiada się na niezwykle mocną (na starcie staną m.in. Vincenzo Nibali, Jakob Fuglsang i Richard Carapaz, a prawdopodobnie także ktoś z dwójki: Primoż Roglić/Tom Dumoulin), 29-latka czekać będzie piekielnie trudne zadanie.

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top