Świat

Po sezonie czas na… bazę pod Mount Everest

Paolo Simion, fot. Tuttobiviweb

Czas poza sezonem to dla wielu kolarzy jedyna okazja do dłuższego odpoczynku. Nieco inaczej postanowił go wykorzystać kolarz Bardiani – CSF, Paolo Simion, który aktualnie jest w drodze do… bazy pod Mount Everest.

27-letniego zawodnika na wyprawę namówił jego przyjaciel, Giorgio. 11 listopada Włoch wylądował w Katmandu, stolicy Nepalu, gdzie czekała go przesiadka na samolot do Lukli – lotniska, uważanego za najniebezpieczniejsze na świecie. Krótki pas startowy i wyrastająca na jedynym z jego końców skalna ściana sprawia, że nie wybacza błędów. Każdego roku zdarza się tam kilka wypadków.

źr. Tuttobici

Szczęśliwie, podróż Simiona przebiegła jednak szczęśliwie i aktualnie jest on już w trakcie pieszej wędrówki do bazy pod najwyższą górą świata. “Buty, 16-kilogramowy plecak, przewodnik i żadnego tragarza” – relacjonował w codziennym blogu dla “Tuttobiciweb”.

Aktualnie Simion znajduje się na wysokości 4400 metrów. “Roślinność już zniknęła. Zmienia się krajobraz, zmieniają horyzonty, ale urok tej ziemi pozostaje” – relacjonuje. Do celu swojej wędrówki powinien dotrzeć za kilka dni. Póki co cieszy się, że w niedzielę powinien mieć pierwszą w trakcie wyprawy okazję do wzięcia prysznica.

Simion jest z Bardiani – CSF związany od początku zawodowej kariery (2014 rok). Jego specjalnością są sprint. Jak dotąd odniósł w karierze jedno zwycięstwo – przed rokiem triumfował na etapie Tour of Croatia (2.HC).

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top