Polska

Karol Domagalski: “Niewiele brakowało, by rower odebrał mi życie”

Karol Domagalski
Karol Domagalski / fot. Team Hurom

Karol Domagalski (Hurom) po koszmarnej kraksie, jakiej doznał podczas Małopolskiego Wyścigu Górskiego powoli powraca do pełni sił. W rozmowie z serwisem “Naszosie.pl” opowiedział o tym, jak przebiega jego rehabilitacja.

Domagalski na kilka kilometrów przed metą drugiego odcinka MWG wypadł z trasy i zaliczył bardzo groźny upadek. W jego wyniku doznał licznych obrażeń wewnętrznych i złamań, a jego życie przez niemal miesiąc było bezpośrednio zagrożone.

Początkowo zawodnik hospitalizowany był w Nowym Targu, lecz szybko został przeniesiony do Krakowa. Po wyjściu ze szpitala jego organizm był bardzo wyniszczony – ważył około 50 kilogramów przy wzroście 192 centymetrów.

Zbiórkę na rzecz 30-latka zorganizował jego zespół – Hurom, a także była ekipa, hiszpańskie Caja Rural. Na szczęście, stan zdrowia kolarza ze Skały systematycznie się poprawia.

“Pojawiały się myśli, że niewiele brakowało, by rower odebrał mi życie, kompletnie nie wiedziałem, co będzie dalej. Gdy dowiedziałem się, co tak naprawdę się stało, że tak naprawdę przez miesiąc walczyłem ze śmiercią, to bałem się, że już nigdy nie wstanę z łóżka” – mówił w rozmowie z Bartkiem Kozyrą z “Naszosie.pl”.

Co ciekawe, Domagalski nie wyklucza, że powróci jeszcze do zawodowego peletonu. Co więcej, istnieje cień szansy, iż stanie się to jeszcze w 2020 roku. “Jeśli faktycznie miałoby to być w nadchodzącym roku, to będzie to z pewnością dopiero końcówka sezonu, a jeśli nie, to cały przyszły rok będzie poświęcony temu, by wrócić do optymalnej dyspozycji” – ujawnił.

Domagalski jest już w stanie ćwiczyć na rowerze treningowym. Póki co spędza na nim jednak najwyżej pół godziny dziennie.

View this post on Instagram

Zaczynamy ?

A post shared by Karol Domagalski (@karol.domagalski) on

Za: Naszosie.pl

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top