Świat

Total Direct Energie nie pali się do wyścigów World Touru. “To nie jest spełnienie marzeń”

Jean-Rene Bernaudeau
Jean-Rene Bernaudeau / Total Direct Energie

W wyniku reform przeprowadzonych przez UCI, najlepszy prokontynentalny zespół sezonu 2019 otrzymał prawo startu w kolejnym roku we wszystkich wyścigach World Touru. Direct Energie, któremu przypadł ten zaszczyt, wcale się jednak do tego nie pali. Nie wiadomo na przykład, czy zdecyduje się na występ w Giro d’Italia.

Możliwość jazdy w wyścigach najwyższej kategorii to niewątpliwy prestiż, ale również wielkie koszty i konieczność posiadania naprawdę szerokiej i wszechstronnej kadry. Już w momencie wprowadzania przez UCI reformy można było domniemać, że dla większości ekip będzie to spore obciążenie, prawdopodobnie przerastające ich możliwości zarówno pod kątem logistyki, jak i finansów.

Tak jest też w przypadku Total Direct Energie – jednej z najbogatszych ekip zaplecza World Touru, która jeszcze w trakcie tego sezonu miała aspiracje, by ubiegać się o najwyższą licencję i zatrudnić chciała Juliana Alaphilippe’a. Jak przyznał jej dyrektor sportowy – Jean-Rene Bernaudeau, nie jest on w stanie utrzymać tak szerokiego składu, by móc rywalizować w każdym wyścigu WT.

“To, że będziemy najlepszą drużyną ProConti sezonu stało się jasne 22 października. 22 października otworzyła się możliwość jazdy we wszystkich Grand Tourach, ale co z tego, skoro rynek transferowy jest już wtedy w zasadzie zamknięty” – mówił w rozmowie z “Le Grupetto”. Dodał on przy tym, dość gorzko, że “Wyścigi World Touru nie są dla niego spełnieniem marzeń, a jedynie konsekwencją”.

Bernaudeau ma żal do UCI, która po sezonie 2014 wykluczyła z grona drużyn najwyższego szczebla jego zespół, funkcjonujący wtedy pod nazwą Europcar. “Miałem 28 zawodników w kadrze, a nie pozwolono mi pozostać w najwyższej dywizji mimo, iż do zamknięcia budżetu brakowało mi ledwie 5% kwoty” – przypomniał. Nie omieszkał wspomnieć również, że w 2019 roku “zmieniono przepisy, by uratować jedną z ekip, która nie wypełniła kryterium sportowego”, myśląc zapewne o Katusha-Alpecin.

Total Direct Energie wciąż waha się nad udziałem w pierwszym z Grand Tourów 2020 roku – Giro d’Italia. Decyzja w tej sprawie zapaść ma w grudniu.

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top