Felietony

Nuta jesiennego optymizmu

Zuzia Wilk
Zuzia Wilk / instagram.com/konsysensja

Nie da się ukryć, że właśnie na kilka miesięcy pożegnaliśmy jazdę na krótki rękaw… Wiadomo, że cała kolarska brać teraz bardzo przeżywa, bo jesień/zima to ten okres w którym swoją kolarską opaleniznę można poprawić co najwyżej za granicą.

Nie ma co się jednak załamywać! Przecież zamiast słońca, suchych asfaltów, długich coffee ride czy okularów przeciwsłonecznych jest masa innych świetnych rzeczy, które jesień oraz zima ze sobą niosą! Pomyślcie tylko o tym, że już za chwilę ubieranie się na rower będzie trwało dłużej niż sama jazda…

Godzinami trzeba będzie czekać aż wyschnie asfalt żeby spokojnie można było pośmigać na szosie… Na długie przejażdżki też nie zawsze będzie się chciało wychodzić, no bo przecież wtedy się szybko marznie… Jak sobie nie załatwicie jazdy do godziny 16:00, no, maks 17:00 to możecie zapomnieć o słońcu, ale zaczniecie pamiętać o czymś innym – o lampkach!

No i czas też wymienić szybki w okularach na te przezroczyste, w których wygląda się dużo mniej PRO… Przynajmniej tak mówią 

I jak? Same plusy? 

Nie ma się co jednak załamywać! Przynajmniej na razie dookoła jest tak kolorowo, że non stop można podziwiać piękno jesieni. Jeżeli nie jesteście tylko typowymi szosowcami to warto też się wybrać do lasu! O tej porze roku jest tam naprawdę pięknie…

Więc mimo wszystko, mimo tego, że zaraz zaczną odmarzać Wam palce u stóp, pamiętajcie, że kolarstwo o każdej porze roku ma jakieś plusy.

Zimą na przykład można ogrzewać dom kręcąc na trenażerze…

Zuzanna Wilk
Odwiedź bloga autorki

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top