Świat

Pojedynek o prestiż. Dwa zespoły walczą w Chinach o prawo startu w Grand Tourach

Wanty - Gobert
Wanty - Gobert / fot. ekipa

Międzynarodowa Federacja Kolarska (UCI) zadecydowała, że najlepszy zespół prokontynentalny będzie nagradzany “dziką kartą” na wszystkie Grand Toury kolejnego sezonu. W odległych Chinach rozgrywa się właśnie pasjonujący pojedynek dwóch drużyn o to, która dostąpi tego przywileju.

Należący do grona World Touru, lecz nie cieszący się zbyt dużą estymą wyścig rozgrzewa między innymi właśnie walka o miano najlepszej drużyny ProContinental. W uprzywilejowanej pozycji jest Total Direct Energie, który ma na koncie 5084 punkty – o 253 więcej, niż Wanty – Gobert. Rachunek jest prosty – belgijski zespół przeskoczy rywala w rankingu, jeżeli jego kolarz zajmie co najmniej drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Innym rozwiązaniem jest kilka etapowych skalpów, połączonych z miejscem w czołówce “generalki”. Wszystko to oczywiście przy założeniu, że Total Direct Energie nie będzie punktować.

Paradoksalnie wiele ekip wolałoby zapewne… odpuścić sobie wszelkie starania. Prawo występów we wszystkich Grand Tourach to bowiem nie tylko prestiż, ale i ogromne wydatki, w wielu przypadkach przerastające możliwości zespołów. Szczęśliwie padło jednak na grupy z dość dużym zapleczem. W kontekście Francuzów z Total mówiło się nawet w trakcie sezonu o możliwym dołączeniu do World Touru. Ostatecznie tak się jednak nie stanie.

Polskim kibicom może być tylko żal, że w dywizji ProContinental nie oglądamy w tym sezonie żadnej drużyny znad Wisły. Taki stan rzeczy prawdopodobnie nie zmieni się również w 2020 roku. Co prawda liczba ekip zarejestrowanych w UCI prawdopodobnie wzrośnie (skrzydła zwija Team Hurom, ale w jego miejsce powstaną dwa nowe – budowane przez Andrzeja Domina i Dariusza Banaszka), lecz wszystkie one będą niemal na pewno jeździć z licencją Continental.

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top