Hyde park

“Upadek roku”. Nie próbujcie skakać ze skoczni na rowerze!

Johannes Fischbach
Johannes Fischbach

Johannes Fischbach przystąpił na skoczni narciarskiej w Klingenthal do próby pobicia rekordu Guinnessa w długości skoku na rowerze. Podczas lądowania zaliczył spektakularny upadek po którym… o własnych siłach zszedł z zeskoku.

31-letni Niemiec celował w przekroczenie granicy stu metrów. W powietrzu przechylił się jednak do przodu i runął na zeskok, ześlizgując się na sam dół.

Upadek przy prędkości przekraczającej 90 kilometrów na godzinę nie zrobił jednak na nim większego wrażenia. Mimo obaw nagrywającej skok obsługi po chwili wstał i o własnych siłach opuścił obiekt.

Sam Johannes Fischbach z całej sytuacji się śmiał, nazywając ją “upadkiem roku”.

Jego zachowanie po upadku, jak i sam fakt, jak dobrze go zniósł przyniosły na myśl upadek skoczka narciarskiego, Bjoerna Einara Romoerena na skoczni w Val di Fiemme w 2008 roku. Norwegowi przy wyjściu z progu wypięła się jedna z nart. Mimo bardzo groźnie wyglądającego upadku, nie doznał on żadnych obrażeń.

Zobacz także: Groźny upadek Alvaro Jose Hodeg’a w Belgii

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top