Polska

Rafał Majka wróci na Tour de France. Ale raczej nie w 2020 roku

Rafał Majka
Rafał Majka / BORA-hansgrohe/ Belingheri/BettiniPhoto©2019

Po wtorkowej prezentacji trasy przyszłorocznej edycji Tour de France żywa nad Wisłą stała się dyskusja na temat tego, czy w wyścigu zobaczymy Rafała Majkę. Według tego, co udało nam się ustalić – tak się raczej nie stanie.

“Zgred” w barwach BORA-hansgrohe startował jak dotąd w “Wielkiej Pętli” dwukrotnie. Obie próby kończyły się jednak fiaskiem walki o klasyfikację generalną a Polak w sezonie 2019 powrócił do sprawdzonego w przeszłości układu Giro d’Italia – Vuelta a Espana, zajmując w tych wyścigach szóste lokaty.

Trasa edycji 2020 Touru wygląda, jak skrojona pod zawodnika o charakterystyce Majki. Dwa długie, górskie finisze, łącznie aż dziewięć odcinków w trudnym terenie i brak płaskiej jazdy indywidualnej na czas – to wszystko sprawia, że marzenia o podium “generalki” byłyby żywe, jak chyba jeszcze nigdy. Prawdopodobnie jednak naszego rodaka w akcji nie zobaczymy.

Rafał Majka sygnalizował co prawda latem, że “jeszcze kiedyś wróci na Tour de France” oraz, że będzie to mieć miejsce “być może nawet w przyszłym roku”, lecz przeciwko temu przemawiają co najmniej dwa czynniki. Pierwszym jest kalendarz roku olimpijskiego – biorąc pod uwagę fakt, że Majka jest pewniakiem do miejsca w naszej kadrze a jednocześnie jednym z kandydatów do medali, połączenie Giro + Tour wydaje się nazbyt obciążające.

Wyścig ze startu wspólnego w Tokio odbędzie się 25 lipca – zaledwie sześć dni po zakończeniu “Wielkiej Pętli”. Biorąc pod uwagę fakt, że odbędzie się na drugim końcu świata oraz związaną z tym aklimatyzację wydaje się wątpliwym, by zawodnicy walczący do samego końca o sukces we Francji byli w stanie nadawać ton zmaganiom w Tokio. W każdym razie – nie sądzimy, by był to w stanie zrobić Majka, dla którego spokojne przygotowania są zawsze bardzo ważne.

Drugą, istotniejszą przesłanką są jednak słowa menedżera Bory, Ralpha Denka. Tuż po prezentacji trasy Touru stwierdził on bowiem, iż “trasa pasuje do Emanuela Buchmanna” oraz, że w trakcie przejazdu peletonu w pobliżu niemieckiej granicy “wielu fanów będzie go wspierać”. Cóż, to chyba dość jednoznacznie wskazuje, kto będzie liderem grupy.

Ostateczne decyzje w tej kwestii zapadną pewnie dopiero za jakiś czas, ale według nas – nie ulegną zmianie. Zestawienie Giro – Vuelta po raz kolejny wydaje się dla Majki korzystniejszym, a przeszłość pokazywała także, że w nim zwyczajnie czuje się lepiej.

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

To Top