Polska

Tokio 2020: Rafał Majka powalczy o czwarte miejsce dla Polski

Rafał Majka
Rafał Majka / BORA-hansgrohe

Reprezentacja Polski będzie mogła podczas igrzysk Tokio 2020 wystawić w wyścigu ze startu wspólnego… no właśnie, ilu zawodników? O ile wśród Pań sprawa jest w zasadzie jasna, tak w męskim rankingu wszystko zależy w praktyce od Rafała Majki.

W przeciwieństwie do mistrzostw świata, gdzie kryteria kwalifikacyjne są dużo łagodniejsze, podczas igrzysk olimpijskich kwoty startowe są znacząco okrojone. Ma to prosty powód – możliwe ograniczenie liczby sportowców biorących udział w imprezie, przy jednoczesnym wysokim poziomie rywalizacji.

Tokio 2020: wąska pula miejsc

Reguły kwalifikacji do igrzysk Tokio 2020 określone przez UCI są dość proste i opierają się na rankingu narodów. W przypadku mężczyzn maksymalna pula to pięciu zawodników. Otrzymują ją reprezentacje z miejsc 1-6. Kraje z lokat 7-13 będą mogły wystawić 4 kolarzy, te z pozycji 14-21 – 3 i tak dalej. Łącznie prawo startu w IO otrzyma 50 reprezentacji oraz mistrzowie Afryki, Azji i Ameryki Południowej, o ile nie uzyskali prawa startu na podstawie rankingu. Łącznie wystartuje 128 zawodników.

W jeździe indywidualnej na czas pierwsza “30” światowego rankingu może wystawić po jednym zawodniku. Dodatkowym bonusem jest miejsce w czołowej dziesiątce ostatnich mistrzostw świata, które uprawnia do startu kolejnego reprezentanta kraju.

Jak w tym wszystkim wygląda aktualnie status reprezentacji Polski? W tej chwili możemy wystawić trzech zawodników we “wspólnym” i jednego w “czasówce”. O ile to drugie nie ulegnie już zmianie, tak wciąż mamy niewielką szansę na to, by w Tokio w wyścigu ze startu wspólnego wystartowała czwórka kolarzy.

Rafał Majka pomoże?

Zajmujemy bowiem w rankingu 14. miejsce, tracąc do 13. Szwajcarii 271 punktów. Awans o jedną pozycję może dać nam już dobry występ Rafała Majki w Il Lombardia (najlepiej podium), 12 października.

Takich wątpliwości nie ma w przypadku naszych pań. Ich ósme miejsce w rankingu jest całkowicie “bezpieczne” i na pewno wyślemy na Tokio 2020 trzy reprezentantki. Jedna Biało-Czerwona pojedzie też w “czasówce”.

Zobacz także: “Mathieu van der Poel musi zacząć używać głowy”

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment Login

Zostaw Komentarz

Popularne

To Top