Kolarsko.pl

…o kolarstwie wiemy wszystko!

Patrick Lefevere

Patrick Lefevere nie chce limitów budżetów w kolarstwie

Patrick Lefevere stwierdził, że jest przeciwny wprowadzeniu limitu budżetowego dla ekip World Touru. Jego zdaniem byłoby to rozwiązanie nieuczciwe.

Choć wysokość budżetów ekip najwyższego szczebla nie jest nigdzie oficjalnie publikowana tajemnicą poliszynela jest fakt, że na najwięcej może sobie pozwolić Team Ineos. Brytyjczycy regularnie „ściągają” z rynku gwiazdy, którym trzeba przecież płacić nie inne, jak gwiazdorskie pensje. Od nazwisk kolarzy pod tą banderą może się zakręcić w głowie.

Taki obrót spraw powoduje, że grupa jest w stanie „betonować” wyścigi posyłając na nie skład w pełni kontrolujący wydarzenia. Taktyka ta doskonale sprawdza się m.in. podczas Tour de France, w którym Ineos (a dawniej Sky) zbiera triumfy wręcz seryjnie.

Zdaniem wielu lekarstwem na taki stan rzeczy byłoby wprowadzenie limitów budżetowych, dzięki którym rynek stałby się bardziej konkurencyjny, a siły ekip – wyrównane. Według Patricka Lefevere’a, szefa Deceuninck – Quick Step nie jest to jednak dobry pomysł.

„Nie uważam, by było to uczciwe” – ocenił w rozmowie z „Tuttobiciweb”. „Jestem zwolennikiem demokracji: to rynek decyduje o hierarchii a każdy, kto ma pieniądze i tak musi dać z siebie wszystko” – dodał. Przyznał przy tym, że choć trudno jest się mierzyć z warunkami, jakie dyktuje Ineos, on sam nie zawahałby się przyjąć od sponsorów dużych pieniędzy i wiedziałby jak je wykorzystać.

Lefevere nie kryje, że nie stać go, by utrzymywać w zespole największe gwiazdy. Tylko po sezonie 2019 opuścili go Elia Viviani (odszedł do Cofidisu) czy Enric Mas (Movistar). Jego taktyka sprowadzania młodych, utalentowanych kolarzy jak dotąd sprawdza się jednak niezawodnie.