Kolarsko.pl

…o kolarstwie wiemy wszystko!

Rafał Majka

Giro d’Italia, igrzyska olimpijskie i Vuelta a Espana na celowniku Rafała Majki

Rafał Majka podczas prezentacji drużyny BORA-hansgrohe na sezon 2020 zdradził swoje plany na sezon olimpijski. Zapowiada się on niezwykle pracowicie.

„Zgred” już wcześniej sygnalizował, że zobaczymy go na starcie Giro d’Italia. Brakowało jednak oficjalnego potwierdzenia ze strony zawodnika. To nadeszło w poniedziałek, podczas prezentacji jego drużyny odbywającej się w Bawarii. Polak dodał również, że finałową formą przygotowań do występu w rozpoczynającej się na Węgrzech Corsa Rosa będzie, tak jak w sezonie 2019, Tour of the Alps.

W samym włoskim Grand Tourze mierzyć będzie z kolei w miejsce na podium. Jak sam mówił, cytowany przez biuro prasowe swojej ekipy, byłoby to „spełnienie marzeń”, gdyż Giro „zajmuje w jego sercu szczególne miejsce”.

Co ciekawe, Rafał Majka nosił się z zamiarem startu w Tour de France. W teorii trasa zdaje się odpowiadać jego predyspozycjom – znajdą się na niej dwa długie, górskie finisze oraz tylko jedna (w dodatku górska) jazda indywidualna na czas – lecz wszystko wskazuje na to, że zabraknie dla niego miejsca w składzie Bory.

„Chciałbym powalczyć tam o zwycięstwa etapowe. Moim zdaniem byłoby to naprawdę dobre przetarcie przed igrzyskami, tyle że prawdopodobnie nie pojadę do Francji” – powiedział „Naszosie.pl” potwierdzając tym samym niejako słowa menedżera grupy, Ralpha Denka który sygnalizował, że drużyna w „Wielkiej Pętli” podporządkowana będzie interesowi Emanuela Buchmanna.

Co w miejsce „Wielkiej Pętli”? Prawdopodobnie Tour de Pologne, szeroko reklamujący się jako idealna, przedolimpijska alternatywa dla Tour de France (z wymagającą trasą, której przebiegu jednak jeszcze nie ogłoszono). To właśnie tam zobaczymy Majkę przed IO po raz ostatni. Po walce o medale czeka go zgrupowanie wysokogórskie, a „na deser” – walka w Vuelta a Espana. „Tam zwykle czuję się dobrze, więc myślę, że mimo dużej ilości startów, będę w stanie wykręcić tam fajny wynik” – ocenił.

Póki co nie wiadomo dokładnie, gdzie nasz najlepszy grandtourowiec otworzy sezon. Będzie to cykl wyścigów „Challenge Mallorca” (trzy klasyki w dniach 31 stycznia – 2 lutego) lub Vuelta a San Juan (27 stycznia – 3 lutego). „Zgred” nie zabrał także głosu na temat ewentualnego występu w mistrzostwach świata.

(fot. Michał Kapusta)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.